Historia miasta – spisał Stanisław Michalik

Posłowie

Dalej jest już jego współczesność, ponad 40 lat Polski Ludowej – długotrwały okres swoistego stanu tymczasowości, kiedy to nie wybudowano w mieście ani jednego domu, później z trudem osiągnięty postęp w rozbudowie pod koniec ery gierkowskiej, no i pierwsze lata III Rzeczypospolitej, które jak dotąd nie wróżą nic dobrego.
Wielu mieszkańców miasta zna ten okres z autopsji, nie jest on więc już tak interesujący, aczkolwiek kryje w sobie wiele doświadczeń i emocji. Może kiedyś jeśli będzie taka potrzeba, pokuszę się o spisanie dziejów współczesnych naszej Głuszycy. Tymczasem kończąc ten kilkuodcinkowy cykl i dziękując Czytelnikom za wierne towarzyszenie w odsłanianiu zamieszłych dziejów miasta, pozwalam sobie na następujące z wiersza Staffa przesłanie:
„Chciałem już zamknąć dzień na klucz,
jak doczytaną księgę.
Owinąć się czarną ciszą i zasnąć na potęgę
Oto dzień nowy i świat nowy,
tysiącem dzwonów gra mi.
Zerwałem się na równe nogi,
przed wysokimi stanąłem schodami”.

W tych warunkach za sukces można poczytać, że po upływie roku od czasu wyzwolenia, a więc w IV kwartale 1946 były zakład Meyera Kauffmana tzw. „Emka” uzyskał pierwszą produkcję: 149 490 kg przędzy, 1 102 063 mb. tkanin surowych, 642 264 mb. tkanin wykończonych. Zatrudnienie ogółem pod koniec roku 1946 w tym zakładzie wynosiło 1 130 osób, w tym 1 007 prac. fizycznych.
W tym momencie kończę historię miasta.


Blip Blogger Evernote Facebook Google Bookmarks Grono.net MySpace Twitter Email Gmail